ure.pl
  • Hasło:
Dzisiaj jest sobota 18 sierpień - 230 dzień roku, do końca pozostało 135 dni
Imieniny: Klara, Ilona, Nela, Tworzysława, Helena, Agapit, Bogusława, Bronisław




Partnerzy strony

Więcej e-karteczek
Humor gry rozrywka
Schudnij z nami
Twoja dieta
Diety, opisy diet
Psy, pieski
Paseczki,suwaczki do blogów
Magazyn zdjęć
Pomocnik webmastera
Katalog stron
Kartki z pieskami
Angielski on-line
Bezpieczne miasto
Wirtualne kartki




Na stronie 22 osób
Liczba kartek : 147
Liczba wysłanych: 9 017
Wasze kartki: 25
- publiczne: 25
- prywatne: 0
Średnia ocena : 4.48/5

Wiersze
Szukany wiersz:
Poeta:
" A C D F G J M P W Z 
  • Adam Asnyk
    A kiedy będziesz moją żoną...
    A kiedy będziesz moją żoną...
    umiłowaną, poślubioną,
    wówczas się ogród nam otworzy,
    ogród świetlisty, pełen zorzy.
    Rozdzwonią nam się kwietne sady,
    pachnąć nam będą winogrady,
    i róże śliczne i powoje
    całować będą włosy twoje.

    Pójdziemy cisi, zamyśleni,
    wśród żółtych przymgleń i promieni,
    pójdziemy wolno alejami,
    pomiędzy drzewa, cisi, sami.

    Gałązki ku nam zwisać będą,
    narcyzy piąć się srebrną grzędą,
    i padnie biały kwiat lipowy
    na rozkochane nasze głowy.

    Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
    niezapominajek i bławatów,
    ustroję ciebie w paproć młodą
    i świat rozświetlę twą urodą.

    Pójdziemy cisi, zamyśleni,
    wśród złotych przymgleń i promieni,
    pójdziemy w ogród pełen zorzy
    kiedy drzwi miłość nam otworzy.
     
  • Carroll Lewis
    A Valentine
    Sent to a friend who had complained that I was glad enough to see

    him when he came, but didn`t seem to miss him if he stayed away.



    And cannot pleasures, while they last,

    Be actual unless, when past,

    They leave us shuddering and aghast,

    With anguish smarting?

    And cannot friends be firm and fast,

    And yet bear parting?



    And must I then, at Friendship`s call,

    Calmly resign the little all

    (Trifling, I grant, it is and small)

    I have of gladness,

    And lend my being to the thrall

    Of gloom and sadness?



    And think you that I should be dumb,

    And full DOLORUM OMNIUM,

    Excepting when YOU choose to come

    And share my dinner?

    At other times be sour and glum

    And daily thinner?



    Must he then only live to weep,

    Who`d prove his friendship true and deep

    By day a lonely shadow creep,

    At night-time languish,

    Oft raising in his broken sleep

    The moan of anguish?



    The lover, if for certain days

    His fair one be denied his gaze,

    Sinks not in grief and wild amaze,

    But, wiser wooer,

    He spends the time in writing lays,

    And posts them to her.



    And if the verse flow free and fast,

    Till even the poet is aghast,

    A touching Valentine at last

    The post shall carry,

    When thirteen days are gone and past

    Of February.



    Farewell, dear friend, and when we meet,

    In desert waste or crowded street,

    Perhaps before this week shall fleet,

    Perhaps to-morrow.

    I trust to find YOUR heart the seat

    Of wasting sorrow.
     
.:: Copyright © 2004-2018 ure.pl All Rights Reserved. Powered URE.PL ::.
54.224.11.137 -> czas generowania strony: 0.0099561214447 sek.
Powered byURE.PL

Valid XHTML 1.1   Poprawny CSS!